Co dostajesz: raport, nie opinia
Audyt kończy się dokumentem, który możesz przeczytać sam, pokazać wspólnikowi albo przekazać dowolnemu wykonawcy. Nie jest to lista ogólników typu „popraw treści” — to zapis pomiaru z konkretnej daty i lista poprawek ułożona według wpływu.
1. Wynik testu na dwudziestu pytaniach
Układam dwadzieścia pytań, które naprawdę zadaje Twój klient: „kto robi X w Y”, „ile kosztuje Z”, „jaka firma od…”, „czy warto…”. Zadaję je w ChatGPT, Gemini, Perplexity i Google AI, zapisując trzy rzeczy: czy Twoja firma się pojawia, kto pojawia się zamiast niej i jakie strony są cytowane jako źródło.
Dostajesz arkusz z odpowiedzią przy każdym pytaniu i jedną liczbą na końcu — ile razy na dwadzieścia asystent wymienił Twoją firmę. To jest punkt odniesienia, bez którego za trzy miesiące nie da się powiedzieć, czy cokolwiek się ruszyło.
2. Lista firm polecanych zamiast Ciebie
Przy każdym pytaniu notuję, kogo asystent wymienia. Z tego powstaje lista konkurentów uszeregowana według tego, jak często są polecani — i krótka notatka, co mają na stronie, czego Ty nie masz. To zwykle najbardziej niewygodna część raportu i jednocześnie najbardziej użyteczna.
3. Co AI mówi o Tobie nieprawdę
Osobno sprawdzam, czy asystenci podają poprawne dane: adres, telefon, zakres usług, lata działalności. Jeśli w sieci krąży stary adres albo firma jest mylona z inną o podobnej nazwie, dowiesz się o tym tutaj razem ze wskazaniem, skąd ten błąd się bierze.
4. Przeszkody techniczne na stronie
Sprawdzam, czy roboty asystentów AI mają wstęp na stronę, czy treść jest widoczna bez uruchamiania skryptów, czy dane strukturalne opisują firmę i usługi oraz czy nazwa, adres i telefon są wszędzie w tej samej postaci. Zdarza się, że cała przyczyna nieobecności firmy w odpowiedziach siedzi w jednej regule w pliku na serwerze.
5. Plan poprawek według wpływu
Lista kolejnych kroków, ułożona według tego, ile dają, a nie ile zajmują. Przy każdym piszę, czy to robota na godzinę, czy na tydzień, i czy da się ją zrobić samodzielnie. Jeśli coś jest poza Twoim zasięgiem technicznym, zaznaczam to wprost.
Czym to się różni od bezpłatnego audytu strony
Mam na stronie także bezpłatny audyt i warto wiedzieć, że to dwie różne rzeczy:
- Bezpłatny audyt jest automatyczny. Program sprawdza stronę od strony technicznej — certyfikat, nagłówki, wydajność, indeksowanie, dane strukturalne — i przysyła raport w kilka minut. Nie pyta o nic żadnego asystenta AI, bo nie może.
- Audyt widoczności w AI robię ręcznie. Zadaję pytania, czytam odpowiedzi, porównuję z konkurencją i piszę wnioski. Tego nie da się zautomatyzować, bo odpowiedzi trzeba zrozumieć, a nie policzyć.
Jeśli nie masz pewności, od czego zacząć, zacznij od bezpłatnego. Jeśli pokaże, że strona jest technicznie w porządku, a klientów z AI nadal nie ma — wtedy ten audyt odpowie dlaczego.
Jak to przebiega
- Piszesz, czym się zajmujesz. Potrzebuję adresu strony, zakresu usług i obszaru, na którym pracujesz. Nie potrzebuję dostępu do panelu ani do żadnego konta.
- Układam pytania i pokazuję Ci je przed testem. To Twoja branża, więc jeśli któreś pytanie brzmi nie tak, jak pyta Twój klient, poprawiamy je, zanim cokolwiek zmierzę.
- Przeprowadzam test i piszę raport. Zwykle zajmuje to do tygodnia od zatwierdzenia pytań.
- Omawiamy wyniki. Pół godziny rozmowy online, żeby przejść przez plan poprawek i odpowiedzieć na pytania. Wliczone w cenę.
Co potem — i dlaczego nie musisz nic zamawiać
Audyt jest zamkniętą całością. Dostajesz raport, plan i rozmowę, po czym możesz wdrożyć wszystko samodzielnie albo zlecić własnemu wykonawcy — plan jest napisany tak, żeby dało się go komuś przekazać.
Jeśli wolisz, żebym zrobił to za Ciebie, poprawki i stały pomiar są częścią usługi pozycjonowania w AI. Nie ma tu jednak warunku kontynuacji i nie robię audytu po to, żeby sprzedać coś większego — raport ma wartość sam w sobie, także wtedy, gdy nasza współpraca się na nim skończy.
Czego audyt nie zrobi: nie sprawi, że ChatGPT zacznie Cię polecać. Pokaże, gdzie stoisz dziś, co stoi na przeszkodzie i w jakiej kolejności to usuwać. Samo mierzenie niczego nie poprawia — ale bez niego poprawianie jest zgadywaniem.
Albo spróbuj zrobić to samodzielnie
Ten audyt jest robotą do wykonania, nie tajemną wiedzą. Da się go przeprowadzić samemu — zajmie więcej czasu i nie będzie miał porównania z innymi firmami, ale pierwsze trzy czwarte odpowiedzi dostaniesz. Napisałem dwa bezpłatne materiały, które prowadzą przez to krok po kroku.
Wybierz ten, który pasuje do Twojej sytuacji:
- Czy AI poleca Twoją firmę? — dla firm ze stroną: warsztat, gabinet, biuro rachunkowe, firma usługowa. 18 stron, test w pięć minut, trzy kroki do zrobienia i plan na 30 dni. Zacznij tutaj, jeśli nie sprzedajesz przez internet.
- Sklep gotowy na zakupy w AI — dla sklepów internetowych. 53 strony, 30 zadań po dwadzieścia minut. Przy sklepie dochodzą dane produktowe, feed i kategorie, więc materiał jest obszerniejszy i bardziej techniczny.
Oba są bezpłatne, w zamian za zapis na listę — wysyłam je po potwierdzeniu adresu i wypisujesz się jednym kliknięciem.
Kiedy mimo wszystko warto zlecić: jeśli nie masz na to dwóch–trzech wieczorów, jeśli potrzebujesz porównania z konkurencją (tego samodzielnie się nie zrobi bez systematycznego zapisywania odpowiedzi) albo jeśli wynik ma trafić do kogoś, kto podejmuje decyzje i oczekuje gotowego dokumentu. W pozostałych przypadkach materiał wystarczy i mówię to bez żalu — wolę, żebyś wrócił wtedy, gdy naprawdę będę potrzebny.