GEO i AEO — co to jest, czym się różnią i gdzie czyha pułapka
Wpisz w Google „AEO”. Dostaniesz dziesięć wyników o statusie Upoważnionego Przedsiębiorcy — certyfikacie celnym, który Krajowa Administracja Skarbowa wydaje firmom zajmującym się obrotem towarowym. Ani słowa o marketingu.
To nie przypadek i nie chwilowy stan wyników. Sprawdziłem wolumeny: skrót ma w Polsce około 1 300 wyszukiwań miesięcznie i cały pierwszy dziesiątek należy do tematyki celnej. Jeśli ktoś sprzedaje Ci „usługę AEO”, używa w naszym kraju skrótu, pod którym Twoi klienci szukają przepisów o odprawie towarów.
Z „GEO” jest inaczej, ale niewiele lepiej. Tam wyników celnych nie ma, za to są niemal wyłącznie agencje i blogi branżowe — czyli ludzie, którzy dopiero uczą się nowego terminu, a nie właściciele firm szukających pomocy. Oba skróty opisują realne zjawisko. Oba są w polskim internecie zajęte albo puste.
Poniżej, co naprawdę znaczą i czym się różnią.
| Skrót | Co znaczy | Czego dotyczy | Czy klient tak mówi |
|---|---|---|---|
| SEO | Search Engine Optimization | miejsce na liście wyników wyszukiwarki | tak, od lat |
| GEO | Generative Engine Optimization | bycie wymienionym w odpowiedzi ChatGPT, Perplexity, Gemini czy w podsumowaniach AI w Google | nie — tylko branża |
| AEO | Answer Engine Optimization | szerzej: wszystko, co odpowiada zamiast linkować — także wyróżnione fragmenty Google i asystenci głosowi | nie — skrót zajęty przez cła |
| pozycjonowanie w AI | — | to samo co GEO, nazwane po ludzku | tak — ok. 1 000 wyszukiwań/mies., rośnie |
Różnica między GEO a AEO jest w praktyce tak nieostra, że większość ludzi używa ich wymiennie i nic złego się nie dzieje. AEO jest pojęciem starszym i szerszym, GEO powstało w pracy naukowej z 2023 roku i odnosi się konkretnie do modeli generatywnych. Jeśli ktoś upiera się przy ostrym rozgraniczeniu, zwykle sprzedaje szkolenie, a nie rozwiązuje problem.
Dlaczego nie nazywam tego GEO ani AEO
Bo nazwa usługi ma trafiać do człowieka, który jej szuka, a nie do człowieka, który ją sprzedaje. Właściciel zakładu stolarskiego nie wpisuje w wyszukiwarkę „Generative Engine Optimization”. Wpisuje „jak być widocznym w ChatGPT” albo „pozycjonowanie w AI” — i to jest cała grupa fraz o wolumenie rzędu tysiąca wyszukiwań miesięcznie, rosnąca z kwartału na kwartał.
Dlatego moja usługa nazywa się pozycjonowanie w AI, a skróty zostawiam tam, gdzie są przydatne: w rozmowie z kimś, kto już wie, o co chodzi.
Jest też praktyczny skutek uboczny tego nazewnictwa. Gdy agencja przedstawia ofertę naszpikowaną skrótami, trudno ocenić, co właściwie zrobi. Warto wtedy zadać jedno pytanie, które rozstrzyga więcej niż cały słownik: jak sprawdzicie, czy to zadziałało? Jeśli odpowiedź brzmi „wzrośnie widoczność”, rozmowa jest skończona. Jeśli brzmi „zadamy dwadzieścia pytań Twoich klientów w czterech narzędziach przed i po, i pokażemy, kto jest wymieniany zamiast Ciebie” — to jest konkret, który da się sprawdzić.
Co naprawdę się zmienia wobec SEO
Fundament zostaje ten sam i to jest dobra wiadomość. Model językowy nie zna Twojej firmy z powietrza — czerpie ją z tego, co o niej napisano w sieci. Strona musi istnieć, być dostępna dla botów, mieć zrozumiałą treść, poprawne dane firmy i opinie. Jeśli tego nie ma, żadna optymalizacja pod AI nie ma od czego zacząć.
Zmienia się arytmetyka. W wynikach Google walczysz o miejsce na liście dziesięciu pozycji i można być siódmym — ruch będzie mniejszy, ale będzie. W odpowiedzi modelu wymienione są zwykle dwie albo trzy firmy i nie ma miejsca siódmego. Jesteś w odpowiedzi albo Cię w niej nie ma.
Zmienia się też to, co uchodzi za dobrą treść. Model nie przepisuje całej strony — wyciąga fragment, który sam w sobie jest odpowiedzią. Sekcja zatytułowana „Ile to kosztuje”, w której pierwsze zdanie zapowiada, że zaraz wszystko wyjaśnisz, nie zostanie zacytowana. Sekcja, która w pierwszym zdaniu podaje widełki, zostanie.
I ostatnia rzecz, najbardziej niewygodna: nie ma raportu pozycji i nie będzie. Nie sprawdzisz, że jesteś „na trzecim miejscu w ChatGPT”. Sprawdzasz, czy w ogóle padasz w odpowiedzi — i kto pada zamiast Ciebie. To wymaga innego pomiaru niż ten, do którego przyzwyczaiło nas SEO.
Jak ten pomiar ustawić i co poprawić w pierwszej kolejności, opisałem w poradniku Pozycjonowanie w ChatGPT oraz w bezpłatnym materiale Czy AI poleca Twoją firmę? — osiemnaście stron, test i plan na trzydzieści dni. A jeśli wolisz mieć to zmierzone bez swojego udziału, robię audyt widoczności w AI: stała cena, bez warunku dalszej współpracy.