Pozycjonowanie w ChatGPT: jak sprawić, by AI polecało Twoją firmę
Klient, który kiedyś wpisywał w Google „hydraulik Żywiec”, dziś coraz częściej pisze do ChatGPT całe zdanie: „cieknie mi bojler, a jest sobota — kogo w okolicy mogę wezwać jeszcze dziś i ile to mniej więcej kosztuje?”. Dostaje gotową odpowiedź z dwiema, trzema nazwami firm. Nie ma listy dziesięciu linków, z której można wybrać.
Jeśli Twojej firmy nie ma w tej odpowiedzi, ten klient się o Tobie nie dowie. I nie zobaczysz tego w statystykach — bo nie było wejścia, które dałoby się policzyć.
Pozycjonowanie w ChatGPT — bo tak zaczyna się nazywać ta robota — polega na czymś innym niż walka o miejsce w wynikach Google. Ten tekst jest o tym, skąd ChatGPT bierze informacje o firmach, jak sprawdzić, co wie o Twojej, i co realnie zmienia jego odpowiedzi. Bez obietnic, których nikt nie może dotrzymać — do tego wrócę na końcu.
Skąd ChatGPT bierze informacje o firmach
Z dwóch źródeł naraz i warto je rozróżnić, bo wpływa się na nie inaczej.
Pierwsze to dane treningowe — ogromny zbiór tekstów z internetu, na którym model się uczył. To zdjęcie sieci z konkretnego momentu, nie dzisiejszy stan rzeczy. Dlatego ChatGPT potrafi podać Twój adres sprzed przeprowadzki albo usługę, której już nie świadczysz.
Drugie to wyszukiwanie na żywo. Pytany o coś lokalnego albo bieżącego, ChatGPT sięga do sieci, czyta kilka stron i składa z nich odpowiedź. Wtedy podaje źródła — i tu zaczyna się miejsce, w którym Twoja strona albo się pojawi, albo nie.
To rozróżnienie ma praktyczny skutek. Na dane treningowe nie wpłyniesz z dnia na dzień; zmienią się przy kolejnej aktualizacji modelu, a kiedy to nastąpi, nie wie nikt poza OpenAI. Na to, co model znajdzie teraz, wpływasz od razu.
Sprawdź w pięć minut, co ChatGPT mówi o Twojej firmie
Zanim cokolwiek zmienisz, zmierz stan wyjściowy. Inaczej za trzy miesiące nie będziesz wiedział, czy coś drgnęło.
- Wypisz pięć pytań, które naprawdę zadaje Twój klient. Nie frazy — pytania. „Kto robi instalacje elektryczne w Węgierskiej Górce”, „ile kosztuje przegląd pompy ciepła”, „jaka firma od stron internetowych na Podbeskidziu”.
- Zadaj każde w ChatGPT. W osobnych rozmowach, żeby wcześniejsze odpowiedzi nie wpływały na kolejne.
- Przy każdej odpowiedzi zapisz trzy rzeczy: czy pojawiła się Twoja firma, kto pojawił się zamiast niej i jakie strony są podane jako źródła.
- Powtórz to samo za miesiąc, na tych samych pytaniach, zapisanych co do słowa.
Wynik bywa niemiły. Najczęstszy obraz w małych firmach: model wymienia trzy znane marki ogólnopolskie i jedną lokalną, która akurat ma dobrze opisaną stronę. Reszty branży po prostu nie ma.
Drugie zaskoczenie bywa gorsze: firma jest, ale z błędnymi danymi. Stary numer telefonu, adres sprzed dwóch przeprowadzek, usługa, od której odszedłeś lata temu.
Cztery rzeczy, które realnie zmieniają odpowiedzi
1. Wpuść roboty AI na stronę
To brzmi banalnie, a bywa całą przyczyną nieobecności. Asystenci AI korzystają z własnych robotów — innych niż Googlebot. Część wtyczek zabezpieczających, zapór i konfiguracji serwera blokuje je domyślnie, bo „nieznany bot”.
Efekt jest taki, że strona jest w Google na dobrej pozycji, a dla ChatGPT nie istnieje. Zajrzyj do pliku robots.txt i do ustawień zapory. Jeśli nie wiesz, czego szukać, przekaż to osobie, która opiekuje się stroną — to robota na kwadrans.
2. Odpowiadaj na pytanie w pierwszym zdaniu
Model cytuje fragmenty, nie całe strony. Fragment musi dać się wyjąć z kontekstu i nadal coś znaczyć.
Porównaj dwa początki tej samej podstrony:
Firma XYZ od 2008 roku świadczy kompleksowe usługi na najwyższym poziomie, stawiając na zadowolenie klienta i indywidualne podejście.
Montujemy pompy ciepła powietrze-woda w domach jednorodzinnych w promieniu 40 km od Żywca. Typowa instalacja kosztuje 35–50 tys. zł i zajmuje trzy dni.
Pierwszy nie zawiera żadnej informacji, którą dałoby się komukolwiek przekazać — ani maszynie, ani człowiekowi. Drugi odpowiada na pytanie, zanim ktoś zdąży je dokończyć. Zgadnij, który trafi do odpowiedzi.
Nie musisz przepisywać całej strony. Weź trzy podstrony, które realnie sprzedają — zwykle strona główna, najważniejsza usługa i cennik — i popraw w nich pierwszy akapit.
3. Zadbaj o to, co mówią o Tobie inni
Model porównuje źródła. Jeśli Twoja strona mówi jedno, Profil Firmy w Google drugie, a katalog branżowy trzecie, dostaje sygnał niespójności — i woli firmę, co do której nie ma wątpliwości.
Nazwa, adres i telefon mają wyglądać identycznie wszędzie, gdzie się pojawiają. Nie „podobnie” — identycznie, co do skrótu w nazwie ulicy. To najnudniejsza część tej roboty i jednocześnie ta, która najczęściej tłumaczy, dlaczego AI podaje o firmie nieprawdę.
Opinie liczą się z tego samego powodu: są tekstem, który ktoś inny napisał o Tobie. Firma z dwudziestoma opisowymi opiniami ma po prostu więcej materiału do zacytowania niż firma z trzema słowami „polecam, super”.
4. Pisz to, o co klient pyta, a nie to, co chcesz sprzedać
Najlepszym materiałem na stronę są pytania, które słyszysz przez telefon po raz setny. „Czy trzeba wymieniać grzejniki przy pompie ciepła”, „ile schnie wylewka zimą”, „czy dojeżdżacie do Milówki”.
Każde z nich jest gotowym nagłówkiem, pod którym wystarczy napisać dwa zdania prawdy. To treść, którą model ma czym zacytować — i przy okazji ta, która skraca Twoje rozmowy z klientami.
Czego nikt nie może Ci zagwarantować
Że ChatGPT poleci Twoją firmę. Mówię to wprost, bo pod hasłem „pozycjonowanie w ChatGPT” zaczynają się pojawiać oferty z gwarancją miejsca w odpowiedzi — a to obietnica dotycząca czegoś, nad czym sprzedający nie ma kontroli.
Odpowiedź modelu zmienia się zależnie od sformułowania pytania, historii rozmowy, lokalizacji pytającego i wersji oprogramowania. Dwie osoby pytające o to samo w tej samej chwili dostaną różne listy firm. Nie ma tu „pozycji”, którą dałoby się zająć i utrzymać.
Co da się zrobić: usunąć przeszkody, uporządkować dane, dać modelowi co cytować — i mierzyć, czy firma pojawia się częściej niż miesiąc temu. To różnica między pracą a wróżeniem.
Druga uczciwa rzecz: to jeszcze nie jest kanał, z którego mała firma się utrzyma. Jest tani w wejściu, bo konkurencja w Polsce dopiero się nim zajmuje, i porządkuje rzeczy, które i tak pomagają w zwykłym Google. Ale traktowanie go dziś jako zamiennika dla reszty marketingu byłoby błędem.
Od czego zacząć
Od testu z drugiej sekcji. Pięć pytań, pięć minut, zapisany wynik. Bez niego każda poprawka jest zgadywaniem, a za kwartał nie będziesz miał do czego porównać.
Jeśli chcesz zrobić to porządnie i samodzielnie, napisałem o tym bezpłatny poradnik: Czy AI poleca Twoją firmę? — osiemnaście stron, test, trzy kroki i plan na trzydzieści dni. Prowadzisz sklep internetowy? Wtedy lepszy będzie Sklep gotowy na zakupy w AI, bo przy sklepie dochodzą dane produktowe i feed.
Jeśli wolisz mieć to zmierzone od ręki, robię audyt widoczności w AI: dwadzieścia pytań Twoich klientów zadanych w czterech narzędziach, lista firm polecanych zamiast Ciebie i plan poprawek. Stała cena, bez warunku dalszej współpracy. Wdrożenie zmian i stały pomiar to już pozycjonowanie w AI.