Ile kosztuje obsługa strony internetowej w 2026
Obsługa strony internetowej kosztuje od kilkudziesięciu złotych do kilkuset złotych miesięcznie — i cała różnica siedzi w tym, co dokładnie wchodzi w tę kwotę. Poniżej rozbijam ten rachunek na składniki, które możesz sprawdzić u siebie w fakturach, i pokazuję trzy pełne wyliczenia: dla wizytówki, dla strony firmowej i dla sklepu.
Krótka odpowiedź
Pytanie „ile kosztuje utrzymanie strony internetowej” ma jedną uczciwą odpowiedź: zależy od tego, czy w cenie jest czyjaś praca. Przy stronie firmowej na WordPressie miesięczny koszt strony internetowej wychodzi zwykle od 20–65 zł, gdy wszystkim zajmujesz się sam, do 330–775 zł, gdy ktoś to robi za Ciebie. Składniki:
- Hosting — 15–50 zł/mc przy rozliczeniu rocznym
- Domena — 5–15 zł/mc (płatna raz w roku)
- Certyfikat SSL — zwykle 0 zł, w cenie hostingu
- Płatne wtyczki i motyw — 0–80 zł/mc, zależnie od tego, co masz zainstalowane
- Opieka techniczna — 0 zł, jeśli robisz to sam, albo 150–1 000 zł/mc, jeśli nie
Czyli: sama infrastruktura to kwota rzędu 20–60 zł miesięcznie. Reszta rachunku to czyjaś praca — i to o niej jest ten tekst, bo właśnie tam ceny rozjeżdżają się siedmiokrotnie.
⚠ Widełki hostingu, domeny i wtyczek to stawki rynkowe, nie moja oferta. Sprawdź własne faktury — bywa, że płacisz za pakiet, którego nie wykorzystujesz, albo za trzy wtyczki robiące to samo.
Dlaczego ten rachunek jest tak trudno znaleźć
Jeśli szukałeś tego wcześniej, pewnie zauważyłeś, że większość tekstów o kosztach odpowiada na inne pytanie: ile kosztuje zbudowanie strony. To osobna sprawa i opisałem ją w tekście o cenie strony internetowej.
Druga połowa wyników to firmy hostingowe, które — zrozumiale — liczą koszt hostingu. Tylko że hosting to najmniejsza pozycja w tym rachunku. Nikt nie dodaje wszystkiego do kupy, bo pełna suma bywa niewygodna dla tego, kto sprzedaje jedną jej część.
Ile kosztuje hosting i domena — najmniejsza pozycja, o którą pyta się najczęściej
Dla typowej strony firmowej wystarczy hosting współdzielony. Przy rozliczeniu rocznym to rząd 200–600 zł rocznie, czyli 15–50 zł miesięcznie. Domena .pl to zwykle 60–150 zł rocznie przy odnowieniu — pierwszy rok bywa promocyjny, odnowienie już nie.
Trzy rzeczy, które warto sprawdzić, bo regularnie je u klientów widzę:
- Czy płacisz za domeny, które nie wskazują na żadną stronę. Domenę można trzymać świadomie, pod przyszły projekt — ale warto wiedzieć, że się za nią płaci.
- Czy pakiet hostingowy odpowiada temu, co masz. Jednej wizytówce nie trzeba pakietu na dziesięć stron i nielimitowanych baz danych.
- Na czyje nazwisko zarejestrowana jest domena. Jeśli nie na Twoje, to nie jest Twoja — i dowiesz się o tym w najgorszym możliwym momencie. Opisałem to przy przejmowaniu strony po poprzednim wykonawcy.
Certyfikat SSL praktycznie zawsze jest dziś w cenie hostingu. Jeśli ktoś wystawia Ci za niego osobną fakturę na kilkaset złotych rocznie, to pozycja do sprawdzenia.
Opieka techniczna: dlaczego 150 zł i 650 zł to dwie różne usługi
Tu jest sedno. Na rynku znajdziesz abonamenty od około 150 zł do kilku tysięcy złotych miesięcznie i na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie: aktualizacje, kopie zapasowe, monitoring. Różnicę widać dopiero po jednym rachunku.
Godzina pracy kogoś, kto umie naprawić WordPressa, kosztuje w Polsce rzędu 120–200 zł. Policz więc, co można kupić za abonament:
| Abonament | Ile to godzin pracy | Co się w tym realnie mieści |
|---|---|---|
| 150–200 zł/mc | mniej niż jedna | Aktualizacje zrobione automatem i monitoring dostępności. Nie ma w tym puli godzin na zmiany — bo nie ma z czego. |
| 300 zł/mc | około dwóch | Aktualizacje po sprawdzeniu, kopie poza serwerem, monitoring plus 2 h na drobne zmiany: cena, godziny otwarcia, zdjęcie, pole w formularzu. |
| 650 zł/mc | około pięciu | Wszystko wyżej plus jedna większa zmiana miesięcznie: nowa podstrona, wpis z grafiką, integracja z newsletterem. |
| 1 000 zł/mc | około dziesięciu | Realny, stały rozwój strony albo sklepu, nie tylko utrzymanie. |
Ten rachunek nie jest zarzutem wobec tanich pakietów. Jest wyjaśnieniem, co się w nich mieści, a co nie. Jeśli Twoja strona ma po prostu nie zniknąć i nic się na niej nie zmienia, automat za 150 zł może być rozsądnym wyborem. Jeśli co miesiąc o coś prosisz — zapłacisz za to osobno, zwykle po stawce godzinowej, i suma wyjdzie wyższa.
Pytanie, które rozstrzyga wybór pakietu
Nie „ile to kosztuje”, a: ile razy w ciągu ostatniego roku potrzebowałeś zmiany na stronie i ile czekałeś? Jeśli odpowiedź to „pięć razy i za każdym razem ponad tydzień” — płacisz już dzisiaj, tylko nie fakturą.
Co dokładnie wchodzi w tę pracę i jak często trzeba ją wykonywać — rozpisałem w tekście o tym, co i jak często aktualizować na stronie.
Koszt, który płacisz tylko wtedy, gdy czegoś nie było
Pozycja, której nie ma w żadnym cenniku, bo pojawia się nieregularnie — i zwykle jest najdroższa w całym rachunku.
- Usunięcie infekcji — na rynku od 400 do 1 600 zł, zależnie od skali. U mnie od 500 zł, diagnoza bezpłatna.
- Naprawa po awarii — biały ekran, błąd 500, strona padła po aktualizacji. Od 500 zł.
- Odtworzenie strony bez kopii zapasowej — w praktyce koszt zbudowania jej od nowa, czyli tysiące złotych. To jedyna pozycja, która potrafi być droższa niż cała strona.
Jedna awaria w roku potrafi kosztować tyle, co kilkanaście miesięcy abonamentu. To nie argument, że opieka „zwraca się zawsze” — przy stronie, która stoi i nic się na niej nie dzieje, może się nie zwrócić. To argument, żeby policzyć, ile kosztowałby u Ciebie tydzień niedziałającej strony, i dopiero wtedy porównywać.
Ile kosztuje utrzymanie sklepu internetowego
Przy sklepie ten sam rachunek wygląda inaczej i nie dlatego, że ktoś chce więcej policzyć. Zmieniają się trzy rzeczy:
- Hosting musi być mocniejszy. Sklep to baza danych pracująca przy każdym kliknięciu, nie kilka statycznych podstron.
- Kopie muszą być codzienne. Przy stronie firmowej kopia z tygodnia to strata jednego wpisu. W sklepie to tydzień zamówień, których nikt nie odtworzy.
- Każda aktualizacja wymaga testu ścieżki zakupu. Wtyczka płatności albo wysyłki potrafi przestać działać po aktualizacji, a dowiesz się o tym z braku zamówień, nie z komunikatu o błędzie.
Do tego dochodzą prowizje od płatności (operator płatności, zwykle rzędu 1–2 % transakcji) i czasem abonamenty za integracje — kurierzy, fakturowanie, system magazynowy. Te pozycje rosną razem ze sprzedażą, więc liczy się je procentem, nie kwotą.
Dlatego przy sklepie nie polecam najniższego pakietu opieki: dwie godziny miesięcznie zużywają się na samych aktualizacjach i testach kasy, a na zmiany nie zostaje nic.
Trzy pełne rachunki
Składniki z góry, zsumowane — bo koszt utrzymania strony internetowej ma sens tylko jako suma, nie jako pojedyncza pozycja. Kwoty miesięczne, netto, przy rozliczeniu hostingu i domeny rocznym.
| Pozycja | Wizytówka, robisz sam | Strona firmowa pod opieką | Sklep pod opieką |
|---|---|---|---|
| Hosting | 15–25 zł | 25–50 zł | 50–150 zł |
| Domena | 5–10 zł | 5–15 zł | 5–15 zł |
| SSL | 0 zł | 0 zł | 0 zł |
| Płatne wtyczki, motyw | 0–30 zł | 0–60 zł | 30–120 zł |
| Opieka techniczna | 0 zł (ok. 1 h Twojej pracy/mc) | 300–650 zł | 650–1 000 zł |
| Prowizje od płatności | — | — | 1–2 % sprzedaży |
| Razem miesięcznie | 20–65 zł | 330–775 zł | 735–1 285 zł + prowizje |
Pierwsza kolumna nie jest darmowa. Jest po prostu płacona czasem zamiast pieniędzmi: aktualizacje wykonane na kopii, kopie zapasowe trzymane poza serwerem i sprawdzenie po każdej zmianie, czy formularz nadal wysyła maile. To około godziny miesięcznie i trochę dyscypliny. Jeśli masz jedno i drugie — to najtańszy wariant i nie będę Cię od niego odwodził.
Czego nie ma w żadnym abonamencie za utrzymanie
Warto wiedzieć, gdzie kończy się utrzymanie, żeby nie liczyć na coś, czego w cenie nie ma — ani u mnie, ani nigdzie indziej:
- Pisanie treści od zera i wymyślanie, co ma się na stronie pojawić. Wprowadzenie przysłanej treści — tak. Napisanie jej za Ciebie — to osobna praca. Dlatego na pytanie „ile kosztuje prowadzenie strony internetowej” odpowiedź zależy od tego, czy chodzi o wprowadzanie zmian, czy o wymyślanie treści: pierwsze jest w abonamencie, drugie nie.
- Pozycjonowanie. Utrzymanie dba o to, żeby strona działała i była indeksowalna. To warunek konieczny, nie to samo co praca nad widocznością.
- Kampanie reklamowe i ich budżety.
- Przebudowa wyglądu albo nowy układ strony. Utrzymywanie czegoś, co i tak trzeba przepisać, to wyrzucanie pieniędzy — wtedy najpierw przebudowa, potem opieka.
Jak sprawdzić, za co płacisz dzisiaj
Cztery pytania, na które warto znać odpowiedź, zanim porównasz jakąkolwiek ofertę:
- Kiedy ostatnio ktoś przywrócił Twoją stronę z kopii — choćby na próbę? Kopia, której nikt nigdy nie odtworzył, jest założeniem, nie zabezpieczeniem.
- Gdzie leżą te kopie? Jeśli na tym samym koncie co strona, przy poważniejszej awarii albo infekcji znikną razem z nią.
- Kto dowie się pierwszy, że strona nie działa — Ty, wykonawca, czy klient?
- Ile godzin pracy masz w abonamencie i ile z nich wykorzystałeś w ostatnim kwartale? Jeśli zero, pakiet jest za duży. Jeśli regularnie dopłacasz — za mały.
Jeśli na któreś z tych pytań nie znasz odpowiedzi, zacznij od bezpłatnego audytu — podajesz adres strony, dostajesz raport z ponad pięćdziesięciu sprawdzeń. Bez dostępu do panelu i bez zobowiązań.
Co z tego wynika
Infrastruktura jest tania i wszędzie kosztuje podobnie. Dwadzieścia, może sześćdziesiąt złotych miesięcznie. Jeśli ktoś przedstawia Ci rachunek, w którym hosting jest główną pozycją, to nie jest rachunek za utrzymanie strony.
Różnicę robi czyjaś praca — i to ją porównuj, nie kwotę. Pytanie nie brzmi „ile to kosztuje”, a „ile godzin pracy jest w tej cenie i kto je wykona”. Przy 150 zł odpowiedź jest „mniej niż jedna, i wykona je skrypt”. To bywa wystarczające. Tylko trzeba wiedzieć, że właśnie to się kupuje.
Mój cennik obsługi strony internetowej to 300, 650 i 1 000 zł miesięcznie za 2, 5 i 10 godzin prac, z aktualizacjami, kopiami i monitoringiem w cenie każdego pakietu. Niewykorzystane godziny przechodzą na kolejny miesiąc, a okres wypowiedzenia jest miesięczny. Pełny zakres i to, komu którego pakietu nie polecam, opisałem na stronie usługi.
Chcesz wiedzieć, który wariant ma sens przy Twojej stronie? Umów bezpłatną konsultację — 30 minut. Powiem też wprost, jeśli uznam, że przy Twojej stronie taniej wyjdzie pierwsza kolumna z tabeli.